wtorek, 9 listopada 2010

nosem o ziemię

Miałyśmy mały wypadek.
Wczoraj Angel była długo w przedszkolu (bo żem musiała zostać w pracy),
dopiero o 16 ją odebrałam.
Na godz. 16.30 jechałyśmy 3 tramwajami po 1 przystanku, żeby dotrzeć na Kapitulną,
na zajęcia logorytmiki i arteterapii dla małych.
Tam Ania brykała do 18.30.
Na samym końcu, po zajęciach zrobiła wyścig na piłkach,
ja się zagadałam, jej Tato też,
a Anulka nagle ... nosem na ziemię!
Krew popłynęła :(
łzy popłynęły :(

jak było smutno.

Przestraszyliśmy się. Anulka spłakana zasnęła w aucie.
Dojechaliśmy do domku, Babcia i Siostrzyczki przytuliły,
no i położyłam się z Angel spać.

A dziś...
Rano, Babcia pyta, czy Dziewczynka idzie do przedszkola? - a Angel - że nie, bo boli główka.
Jak dzwoniłam do domku - to Angel na foteliku
po prawej stronie - soczek
po lewej stronie - ciasteczka
dwa śniadanka zjedzone - bo Babcia zrobiła jedno, a Tatuś drugie.

Tak chodzi mi po głowie, że moja Angel to "inteligentna bestyjka"
wie, jak wykorzystać "bycie chorym":)

- moja krew - ;-)

niedziela, 7 listopada 2010

Anulka mówi, mówi, mówi wciąż

Jest taka bajka "Marta mówi"
Angel bardzo lubi ją oglądać.

Pod koniec czerwca skończyliśmy z chemią.
Od miesiąca Andzia mówi, mówi, mówi wciąż :)

próbuje nowych słów, wymawia je w mega ilości
pierwszy raz obserwuje taki pęd u mojej Angel :)

Nie wiem, czy nadgoni czas leczenia białaczki,
ale to co teraz jest - jest PIĘKNE !!!

niedziela, 31 października 2010

Stopniowanie

Angel śpi obok.
Reszta dzieciaków jeszcze biega.

Zyskałam coś.
Skalę stopniowania :)
Po tym co przeszliśmy z białaczką
mam uważność (którą lubię w sobie)
odnośnie zdrowia u Angel.

Dziś obserwowałam, że słabnie jej odporność.
Robiła sobie przerwy, aby się położyć i znieruchomieć,
choć normalnie non stop - przynajmniej takie robi wrażenie -
biega, przenosi, mówi, podaje ...

Obserwuję, nie panikuję.
Pewnie różnie może to wyglądać dla innych.


Zmiana

Myślałam, myślałam
i w końcu podjęłam decyzję o przeniesieniu
Bloga ze strony Stowarzyszenia
na ogólnie dostępną.

Życie
codziennie przynosi zmianę
moje dziewczyny rosną
po nich najbardziej widzę czas

Lubię zmiany
choć często powodują, że
mięśnie karku spinają się mocno

Teraz też tak jest,
ale potrzebuję tej zmiany,
zobaczymy co powstanie z niej :)