Dziś ostatni dzień roku...
hmm...
Od ranka samego, czyli od 5.30
dziękuję za ten rok.
Rok P E Ł N I
Dziękuję
za Angel i za kolejne, codzienne dni z Nią
za Ż y c i e
moje, moich Córek, moich Bliskich
za to, że samodzielnie oddychamy
że możemy żyć tak gdzie chcemy
....
Dziękuję
za M i ł o ś ć
za T r o s k ę
D o b r o
O p i e k u ń c z o ś ć
za B y c i e R a z e m
w sukcesach i ogromnych trudach
Życzę Życia
ja
Bardziej prawdziwa dla samej siebie
poniedziałek, 31 grudnia 2012
czwartek, 27 grudnia 2012
pokrętło czasu
Siedzę sobie nad kartką blogową
i myślę jak zacząć,
Chciałabym napisać, że super,
że już po,
że znów domek
...
ale boli mnie jeszcze dzisiejszy szpitalny pobyt
b o l i
Jest dobrze, bo jesteśmy w domku.
Wyniki graniczne,
niektóre poniżej a niektóre w dolnej normie.
Punkcja lędźwiowa,
najmniej lubiana, płyn mózgowo-rdzeniowy pobierany,
boli później główka.
Chemia jedna do skapania,
następne podane w strzykawkach.
Czekanie.
Najwięcej czekania.
Dziś jeden z Ojców, z którymi byłam w pokoju po punkcji
wymyślił pokrętło czasowe.
Podkręciłam chemię, żeby szybciej skapała
a On obserwując moje nielegalne poczynania
(które wyprzedziły zarządzenie pielęgniarki...znów się udało..)
opowiedział mi, że przydałoby się
w szpitalu takie czasowe przyśpieszenie.
Angel
bardzo boi się.
Jest dzielna, chwalona za grzeczność
ale
dla mnie to skulenie to ból i lęk.
już po...
dzisiejszym...
i myślę jak zacząć,
Chciałabym napisać, że super,
że już po,
że znów domek
...
ale boli mnie jeszcze dzisiejszy szpitalny pobyt
b o l i
Jest dobrze, bo jesteśmy w domku.
Wyniki graniczne,
niektóre poniżej a niektóre w dolnej normie.
Punkcja lędźwiowa,
najmniej lubiana, płyn mózgowo-rdzeniowy pobierany,
boli później główka.
Chemia jedna do skapania,
następne podane w strzykawkach.
Czekanie.
Najwięcej czekania.
Dziś jeden z Ojców, z którymi byłam w pokoju po punkcji
wymyślił pokrętło czasowe.
Podkręciłam chemię, żeby szybciej skapała
a On obserwując moje nielegalne poczynania
(które wyprzedziły zarządzenie pielęgniarki...znów się udało..)
opowiedział mi, że przydałoby się
w szpitalu takie czasowe przyśpieszenie.
Angel
bardzo boi się.
Jest dzielna, chwalona za grzeczność
ale
dla mnie to skulenie to ból i lęk.
już po...
dzisiejszym...
środa, 26 grudnia 2012
8,5
Ostatni czwartek był bardzo trudny.
Jesteśmy już
przyjmowani w szpitalu dziennym
na chemię.
Z jednej strony: SUUUPER wiadomość, bo w domku;
z drugiej nie ma tam naszego Mądrego Doktora
i jego ogarniania wszystkiego.
Ostatnio Angel potrzebowała osocza
przed podaniem chemii, najpierw oczywiście morfologia.
Czekanie na wyniki, na lekarza, na papierki szpitalne.
To wszystko zajęło 8,5 godzin.
Jutro czwartek.
Jedziemy z ranka na punkcję.
Oczywiście najpierw morfologia.
Później kontrolna punkcja szpiku,
pewnie i chemia.
Proszę Was o modlitwy i dobre myśli.
Bardzo to jest trudne dla mojej Dziewczynki.
Wizyty, czekanie, głód póki nie zrobią badań i punkcji.
Będę ją osłaniać.
Jedna ze Starszych chce jechać z nami.
Będzie ogromną ochroną dla Angel.
Bierzemy kompa i bajki
i n a d z i e j ę, że pomimo ostatnich słabości
nadal jesteśmy MOCNE.
Jesteśmy już
przyjmowani w szpitalu dziennym
na chemię.
Z jednej strony: SUUUPER wiadomość, bo w domku;
z drugiej nie ma tam naszego Mądrego Doktora
i jego ogarniania wszystkiego.
Ostatnio Angel potrzebowała osocza
przed podaniem chemii, najpierw oczywiście morfologia.
Czekanie na wyniki, na lekarza, na papierki szpitalne.
To wszystko zajęło 8,5 godzin.
Jutro czwartek.
Jedziemy z ranka na punkcję.
Oczywiście najpierw morfologia.
Później kontrolna punkcja szpiku,
pewnie i chemia.
Proszę Was o modlitwy i dobre myśli.
Bardzo to jest trudne dla mojej Dziewczynki.
Wizyty, czekanie, głód póki nie zrobią badań i punkcji.
Będę ją osłaniać.
Jedna ze Starszych chce jechać z nami.
Będzie ogromną ochroną dla Angel.
Bierzemy kompa i bajki
i n a d z i e j ę, że pomimo ostatnich słabości
nadal jesteśmy MOCNE.
niedziela, 23 grudnia 2012
jutro
Jutro Wigilia
a my w domku :)
Moje marzenie spełnione.
Angel, jak na razie
coraz słabsza.
Znów nie potrafi wejść po schodach
Oczka by jadły
Nie ma sił na zabawę
Potrafi usiąść i sobie być.
Ale Jesteśmy w Domku.
W czwartek po Świętach punkcja i chemia.
Życzę
ZDROWIA
w każdym wymiarze Życia
na Święta i na po-Świętach :)
D z i ę k u j ę ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
a my w domku :)
Moje marzenie spełnione.
Angel, jak na razie
coraz słabsza.
Znów nie potrafi wejść po schodach
Oczka by jadły
Nie ma sił na zabawę
Potrafi usiąść i sobie być.
Ale Jesteśmy w Domku.
W czwartek po Świętach punkcja i chemia.
Życzę
ZDROWIA
w każdym wymiarze Życia
na Święta i na po-Świętach :)
D z i ę k u j ę ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
wtorek, 18 grudnia 2012
poniedziałkowy szpital
Od soboty odporność moja zmalała
i na poniedziałkowy szpital Babcia i Dziadek pojechali z Angel.
Jak Ona smutnieje przed wyjazdem,
zwija się,
oj.
Wolałabym, aby tupała nóżkami,
że nie chce jechać,
a Dziewczynka
smutna ogromnie siedzi skulona i czeka.
Chciała się pakować
zabrać Zielonego Misia i bajki
tłumaczyłyśmy,
że wracamy do domku.
Wyniki słabsze,
wątroba się powiększyła
nowy lek dodany.
W czwartek znów na chemię.
mam nadzieję
że wytrzymamy całe Święta
dostałyśmy Prezent
nie jedziemy w Wigilię na chemię,
przełożyli.
Teraz tylko
nie gorączkować
nie słabnąć
trwać i wytrwać :)
i na poniedziałkowy szpital Babcia i Dziadek pojechali z Angel.
Jak Ona smutnieje przed wyjazdem,
zwija się,
oj.
Wolałabym, aby tupała nóżkami,
że nie chce jechać,
a Dziewczynka
smutna ogromnie siedzi skulona i czeka.
Chciała się pakować
zabrać Zielonego Misia i bajki
tłumaczyłyśmy,
że wracamy do domku.
Wyniki słabsze,
wątroba się powiększyła
nowy lek dodany.
W czwartek znów na chemię.
mam nadzieję
że wytrzymamy całe Święta
dostałyśmy Prezent
nie jedziemy w Wigilię na chemię,
przełożyli.
Teraz tylko
nie gorączkować
nie słabnąć
trwać i wytrwać :)
piątek, 14 grudnia 2012
nadal w domku
Dziś sprawdzająca morfologia.
Nie wiedziałam czy zabierać ze sobą torbę do szpitala
czy jednak nie.
Nie zabraliśmy, choć nie miałam wiary na dobre wyniki.
A wyniki super :)
Leukocyty, hemoglobina, płytki i neutrofile super !!!
Normalnie w normie :)
Jakby było cudnie
gdyby było tak zawsze
ach...
rozmarzyłam się :)
i uważam, że dobry to objaw !!!
Nie wiedziałam czy zabierać ze sobą torbę do szpitala
czy jednak nie.
Nie zabraliśmy, choć nie miałam wiary na dobre wyniki.
A wyniki super :)
Leukocyty, hemoglobina, płytki i neutrofile super !!!
Normalnie w normie :)
Jakby było cudnie
gdyby było tak zawsze
ach...
rozmarzyłam się :)
i uważam, że dobry to objaw !!!
czwartek, 13 grudnia 2012
ostatnia deska
Dziś
pewien mały chłopczyk
dostał szpik
Sąsiadował z nami na OWNie.
Zachorował na białaczkę gdy miał 2 latka.
Pod koniec dwóch lat następnych
prawie przy końcu leczenia nastąpiła wznowa.
Nie rozmawiałam często ani długo z Jego Mamą.
Może z dwa razy.
Pomogłam też, gdy nagle musiała zapakować i przenieść się
na piętro przeszczepów
Wzięłam go wtedy do naszego pokoju razem z Angel
i d e l i k a t n i e bawiliśmy się razem.
Napisała do mnie dziś,
że to dziś.
Modliłam się tylko jednym słowem:
Ż Y C I E Ż Y C I E Ż Y C I E
pewien mały chłopczyk
dostał szpik
Sąsiadował z nami na OWNie.
Zachorował na białaczkę gdy miał 2 latka.
Pod koniec dwóch lat następnych
prawie przy końcu leczenia nastąpiła wznowa.
Nie rozmawiałam często ani długo z Jego Mamą.
Może z dwa razy.
Pomogłam też, gdy nagle musiała zapakować i przenieść się
na piętro przeszczepów
Wzięłam go wtedy do naszego pokoju razem z Angel
i d e l i k a t n i e bawiliśmy się razem.
Napisała do mnie dziś,
że to dziś.
Modliłam się tylko jednym słowem:
Ż Y C I E Ż Y C I E Ż Y C I E
Subskrybuj:
Posty (Atom)