czwartek, 7 marca 2013

zdarzenia

Wczoraj
po przerwie:
morfologia,
punkcja lędźwiowa,
chemia.

Nowy protokół leczenia wydaje się delikatniejszy.
Wyniki powoli spadają, ale jak na naszą sytuację jest ok.

Dzieją się teraz
zdarzenia
dziwne
zaskakujące

W tamtym tygodniu,
ciężko było z dojazdem.
Dziadek wyjechał,
auta i prawka nie posiadam,
oj... czemu żem tego nie zrobiła wcześniej...
z dostępnością PP różnie jest
i ciążył mi dojazd.

Noc w domku a noc w szpitalu
ma ogromnie różną moc.

W piątek miałyśmy gości,
nauczycielki ze szkoły.
Jedna z nich...
Jej Córka w wieku 22 lat walczyła z rakiem
walczyła dzielnie i z całych sił
ale ...

Mówiła o transporcie medycznym,
przyjeżdża karetka tam i z powrotem z opiekunem
i z Angel na pokładzie.

W poniedziałek udało nam się to załatwić.
Wczoraj Angel poszybowała i wróciła.
Jutro też kursik.

Koncert w niedzielę,
dla Angel :)
godz. 17.00 w fajnym klubie Łykend
będzie grał quintet jazzowy i będzie poezja śpiewana.
Cegiełki i plakaty.
Kobiety, które mają swoje Rodziny,
chore Dzieci a jednak jeszcze ...

Jestem trudna do zaopiekowania
sama, silna, z poczuciem sprawstwa,
wiem, że sobie jakoś poradzę,
tylko teraz ...
coś się nadłamało,
czegoś mi brakło,
pół roku a potrzeba jeszcze i jeszcze.

Potrzebuję wyglądać na silniejszą niż jestem.
Tylko te oczy... zdradzają...

Więc jeśli spotkamy się na koncercie :)
proszę
za długo
w oczka me
nie zaglądać :)