poniedziałek, 13 maja 2013

spojrzenia

Bywa, że nie jestem szczera
czasem zwyczajnie kłamię
Jestem próżna, pazerna
dbam tylko o swoje cztery litery
Bywam małostkowa
cyniczna i bezduszna
osądzam bez litości
bez serca i miłości

                  chciałabym być zawsze niewinna i prawdziwa
                  chciałabym być zawsze pełna wiary i nadziei

Miewam nieczyste intencje
łamię własne zasady
Jestem niekonsekwentna
drażliwa i nieznośna
nie potrafię słuchać
...
(na podstawie Załoga G - Hurt)

To co teraz się dzieje,
myślę, że głównie poprzez doświadczenia z B.
pozbawia mnie złudzeń odnośnie mnie samej.

Mam wrażenie,
że czuję
widzę
siebie do szpiku kości.

To co zyskuję z każdym dniem
to realność
prawdziwość
samej siebie.
Nie robi mi to krzywdy.
Nie potrzebuję się bronić przed sobą
i tym, że taka i owaka jestem.

Spojrzenia Innych
w różne głębokości sięgają
zatrzymują się na kawałkach
i oceniają całość.
Można i tak ...

Angel widzi mnie
inaczej.
Długo zastanawiało mnie
ale o co chodzi

Codziennie powtarza mi,
że
j e s t e m
miła, dobra, kochana, silna, ładna ...
Powtarza to swoim Siostrom,
powtarza CBA.

Angel widzi nas oczami Najwyższego
a ja widzę przez moje słabości
i
mam przekonanie
i
radość,
że oba spojrzenia są realne :)