poniedziałek, 10 czerwca 2013

kolejny wtorek

Angel zasnęła przy mnie parę godzin temu.
Najtrudniejszy obraz, który z dużym prawdopodobieństwem obudzi mnie jutro
to...
zaschnięta krew na policzku spływająca z ust Anulki.

Widok prawie codzienny od paru dni.
Zawsze sobie tłumaczę go głośno w sobie.
Koszmar
ale wytłumaczalny.
Płytki mocno spadają i pewnie
jutro transfuzja.
I śluzówki mocno uszkodzone.

W piątek było ich 27 tys
w niedzielę 23 tys
jutro ?

Starsze wyjechały i Angel mocno tęskni.
Więc do głowy przeszedł mi szalony pomysł.
Jutro zapytam Doktora czy bezpieczny :)
i ...
jeśli tylko będzie zgoda i pozwolenie
uszczęśliwię moją Córcię :)))

CBA i R są za tym :)