czwartek, 13 grudnia 2012

ostatnia deska

Dziś
pewien mały chłopczyk
dostał szpik

Sąsiadował z nami na OWNie.
Zachorował na białaczkę gdy miał 2 latka.
Pod koniec dwóch lat następnych
prawie przy końcu leczenia nastąpiła wznowa.

Nie rozmawiałam często ani długo z Jego Mamą.
Może z dwa razy.
Pomogłam też, gdy nagle musiała zapakować i przenieść się
na piętro przeszczepów
Wzięłam go wtedy do naszego pokoju razem z Angel
i   d e l i k a t n i e bawiliśmy się razem.

Napisała do mnie dziś,
że to dziś.

Modliłam się tylko jednym słowem:
Ż Y C I E    Ż Y C I E     Ż Y C I E