wtorek, 8 stycznia 2013

anioły Angel

W czasie ostatniego drżącego ataku
Angel stała przy schodach, na górze.
Złapała się framugi
i wołała...

Hania przybiegła pierwsza,
wzięła ją na ręce i zaniosła do swojego łóżka.
Mocno była przy tym wystraszona.

Przytuliłam obie.

Powiedziałam Dziewczynkom
i sobie,
że Bóg otoczył Anulkę aniołami
i w tym momencie przy schodach
Hania była aniołem :)

Mówiłam, że w każdym z nas jest cząstka aniołów Angel.
I możemy zrobić, tylko to co możemy, na co będziemy miały pozwolenie.
I, że wykonała kawał super roboty anioła !!!