wtorek, 29 stycznia 2013

poważnie ale nie tragicznie

Słowa Lekarki z soboty:
poważnie ale nie tragicznie.

Nadal poważny stan się utrzymuje.
J a k  b a r d z o
m o c n o  czekam na to, że Anulka "ruszy".

Jest w szpitalu
pod dobrą opieką
ale smuteczek zagląda do Jej środeczka

Wie, że Siostry wyjechały do Rodzinki Taty,
że w przyszłym tygodniu mam z nimi jechać
na Turnus, który Angel uwielbia
i który mi dodaje skrzydeł, kiedy widzę w nim Angel
szczęśliwą, czującą się ważną, profesjonalną uczestniczką :)

Wczoraj wieczorem
trochę emocji ściśniętych wyszło z ciała
głowa boli do teraz.

Angel nie je, żywienie pozajelitowe włączone od piątku,
w niedzielę malutka nadzieja zagościła na lepsze
Angel zjadła środeczek kromeczki
ale
wczoraj i dziś znów nic.
Trzeci, z "wyższej półki" antybiotyk wlewany jest co 12 h
od piątku
i nie ma znaczącej poprawy.

Słabiutka Moja Angel

ZDROWIE PRZYCHODŹ
SIŁA I ODPORNOŚĆ
CZEKAMY !!!